Witaminy z grupy B

W zaleceniach odnośnie leczenia trądziku bardzo często podkreślana jest ogromna rola witamin z grupy B. Czy rzeczywiście te witaminy są najlepszym remedium na trądzik? A jeśli tak, w jakich ilościach należałoby je spożywać?

Z mojego researchu wynika, że:

  • z jednej strony witaminy te są przeceniane i demonizowane (nie zawsze pomagają na trądzik, a ich przedawkowanie zamiast zredukować jedynie nasila problem),
  • z drugiej strony – praktycznie nie ma możliwości ustalenia uniwersalnej zasady optymalnego dawkowania tych witamin, trzeba polegać na indywidualnych eksperymentach.

Co z zaleceniami?

Zalecenia posługują się najczęściej tzw. RDA czyli dziennym zapotrzebowaniem. Okazuje się jednak, że to RDA to czymś wwitamina b2 rodzaju minimum. Zalecane dawki, szczególnie w przypadku osób z różnymi chorobami, dolegliwościami czy żyjących bardzo intensywnie są z reguły niewystarczające.

W wielu przypadkach istnieje coś takiego, jak dawka optymalna zwana czasem oknem terapeutycznym. Co to oznacza? Dana substancja przyjmowana w zbyt małych dawkach nie wywołuje efektu leczniczego. Dlatego ustala się ile pacjent powinien brać kapsułek czy innej postaci danego leku. Większa dawka od tej optymalnej nie daje lepszych efektów, więc zwiększanie jej też nie ma sensu. Co więcej czasami może wręcz wywoływać nasilenie choroby. Jest to szczególnie widoczne w leczeniu trądziku. Utrafienie w punkt optymalny powoduje, że trądzik ustępuje. Przekroczenie tego punktu nasila chorobę!

Zaczynacie rozumieć dlaczego to co jednym pomaga na trądzik, innym szkodzi?

Androgeny i trądzik młodzieńczy

Typowym przypadkiem potwierdzającym tę teorię są witaminy z grupy B. Zauważcie, że tu bardzo często występują odmienne opinie. Jednym pomagają na trądzik, a innym szkodzą. Przyjrzyjmy się temu w odniesieniu do najczęściej występującej formy trądziku – trądziku młodzieńczego. Popularna teza głosi, że jest on wynikiem nadmiaru hormonów androgennych. Zwłaszcza testosteronu i DHT. Faktycznie w wieku lat kilkunastu nasila się produkcja w organizmie tych hormonów, co powoduje szereg przemian fizjologicznych. Nawet organizmy dorastających dziewcząt produkują więcej androgenów, choć nie tyle co chłopców. Tu należy szukać przyczyn występowania trądziku młodzieńczego także u dziewcząt i kobiet. Testosteron jest im także potrzebny, choć w mniejszych ilościach. Jego nadmiar może wywołać poważne zaburzenia.

Wini się go nie tylko za trądzik, ale także za łysienie. Kiedyś nawet próbowano terapii poprzez obniżanie poziomu testosteronu, co rzecz jasna ujemnie odbijało się na potencji. Dziś już raczej jest to metoda zarzucona. Musimy jednak zrozumieć, że problemem nie jest wysoki poziom testosteronu. Generalnie do pewnego poziomu im więcej androgenów, tym dla mężczyzny lepiej. Jest zdrowszy, sprawniejszy no i bardziej zaradny w sypialni. Martwić się należy dopiero przy bardzo wysokim stężeniu, bo to może oznaczać kłopoty z prostatą. Nie wszyscy mężczyźni przechodzą w młodości trądzik. Nie wszyscy też w późniejszych latach łysieją. Czy oznacza to, że ci bez takich problemów mają mniej testosteronu lub jego pochodnej, silnego androgenu – DHT? Niekoniecznie. Chodzi o wrażliwość na te hormony, o to przez jaki rodzaj receptorów komórkowych są wychwytywane i jaki jest skład produkowanego łoju. Na to ostatnie duży wpływ na dieta. Jeśli znajdą się w niej nienasycone kwasy tłuszczowe, skóra jest lepiej chroniona w przypadku wystąpienia łojotoku. Upraszczając sprawę, kwasy tłuszczowe nasycone zwiększają poziom testosteronu, a nienasycone go zmniejszają (zwłaszcza te z grupy omega 6). Kwasy nienasycone zmieniają nieco skład łoju i jest on mniej szkodliwy dla skóry.

Witaminy z grupy B a leczenie trądzikuwitamina b1

One także biorą udział w procesach produkcji testosteronu. Z punktu widzenia trądziku interesują nas szczególnie: witamina B1, witamina B2, witamina B6 oraz biotyna zwana albo witaminą H lub witaminą B7.

Gdy chodzi o witaminy B2 i B6, to sprawa jest dość prosta. Ich brak nasila łojotok, który jak wiadomo jest ostateczną przyczyną występowania trądziku. Zwłaszcza witamina B2 blokuje niektóre receptory komórkowe AR i tym samym zmniejsza wrażliwość na testosteron. Natomiast witamina B1 jest bardzo istotna w produkcji tego hormonu. Jej dodatkowa suplementacja w czasie trwania trądziku najprawdopodobniej doprowadzi do jego nasilenia.

Braki witaminy B7 (biotyny) prowadzą do podwyższenia poziomu cholesterolu, o co przy wysokim stężeniu testosteronu dość łatwo, oraz do nasilenia stanów zapalnych, gdyż procesy enzymatyczne nie nadążają za niekorzystnymi zmianami zapalnymi.

No dobrze, wiemy już że witaminy z grupy B mogą nam się przydać w leczeniu trądziku. Pozostaje pytanie ile brać ich na dzień. Tu wracamy do wspomnianej dawki optymalnej. Ogólnie można uznać, że:

  • witamina B1 może być przyjmowana w niewielkich dawkach, najlepiej zaniechać jej suplementacji w czasie walki z trądzikiem,
  • witamina B2 potrzebna jest nam w ilości 5-15 mg na dobę,
  • witaminy B6 należy brać ok. 50 mg,
  • a witaminy B7 5-10mg.

Niewielkie odchylenia od tych ilości będą związane z indywidualnymi predyspozycjami. Jeśli po tygodniu nie zauważymy poprawy można je nieco zwiększyć. Gdyby zaś trądzik się nasilał należy przerwać kurację na dwa tygodnie, a potem rozpocząć ją z mniejszymi dawkami. Jeśli spojrzymy na skład preparatów B kompleks to szybko zauważymy, że niezbyt dobrze nadają się do naszego celu. Dlatego też lepiej jest kupić poszczególne witaminy z grupy B osobno i odpowiednio dawkować zwracając jednocześnie uwagę na zawartość tych witamin w przyjmowanych suplementach przeciwtrądzikowych. Zawierają je zarówno tanie preparaty na trądzik, jak i te droższe, chociaż np. tabletki Nonacne dopracowano tak, by regulowały wszystkie procesy odpowiadające za powstawanie pryszczy. Można więc albo eksperymentować z dawkami pojedynczych witamin, albo wybrać kompleksową suplementację o największej skuteczności tj. taką, która zadziałała u największej liczby osób.

Add a Comment

*