Przegląd najlepszych kosmetyków na trądzik

Pomyślałam dziś, że czas na przegląd – notkę podsumowującą część z moich dotychczasowych wywodów. Skupię się na kosmetykach, a właściwie różnych produktach przeciwtrądzikowych, które uważam za najlepszą alternatywę dla osób takich jak ja, którym zależy na sprawdzonych rozwiązaniach, czasie i bezpieczeństwie, a które niekoniecznie dysponują dużą kasą na jakieś skomplikowane zabiegi czy kosmetyki z górnej półki. Poniższe produkty to raczej półkowe średniaki, ale średniaki dobrej jakości i bardzo skuteczne.

Jeśli chcecie skrócić do minimum przeciwtrądzikową kurację koniecznie wypróbujcie te środki:

Kosmetyki na lekki trądzik: Hydroviton.CR

Świetny kosmetyk oczyszczający cerę trądzikową. Z pryszczami i zaskórnikami radzi sobie naprawdę dobrze, ale najważniejsze jest to, że nie wysusza i nie nasila trądziku. Dociera bardzo głęboko w skórę. Jeśli chcesz zafundować sobie mega oczyszczanie koniecznie go wypróbuj.

Zresztą przyda się nie tylko na trądzik, bo może pomóc osobom z cerą łojotokową, szarą, ziemistą czy zaczerwienioną (wrażliwą). Eliminuje większość paskudnych przypadłości. Z średnio intensywnym i bardzo intensywnym trądzikiem samodzielnie sobie nie poradzi (trudno byłoby się tego po nim spodziewać) niemniej jednak i ich przebieg może załagodzić.

Więcej informacji TUTAJ.

Kosmetyki na średni trądzik: Trioxil

Osobom ze średnio intensywnym trądzikiem może pomóc (i z reguły pomaga) żel Trioxil. To jakby krem na trądzik, tyle tylko że w formie żelu. Myślę, że powinni docenić go szczególnie mężczyźni (chłopcy), którzy za kremami nie przepadają. Trioxil nie pozostawia na twarzy żadnego nieprzyjemnego filmu, łatwo się wchłania i przenika bardzo głęboko. Ze względu na to, że stworzono go na bazie silnie skoncentrowanego i odpowiednio przetworzonego wyciągu z rumianku jest jednocześnie bardzo skuteczny i bardzo łagodny dla skóry. Nie tylko wybija bakterie, ale też działa przeciwzapalnie i ładnie wyrównuje koloryt cery eliminując wszelkie zaczerwienienia.

Co najważniejsze: jest na tyle uniwersalny, że można stosować go na każdy rodzaj trądziku. Da sobie radę (w każdym razie powinien) nawet ze średnio intensywnym trądzikiem różowatym.

Więcej informacji TUTAJ.

Tabletki na trądzik: Nonacne

Wpis miał być o kosmetykach, ale pomyślałam, że tak naprawdę kosmetykami są też te substancje które dostarczamy sobie od wewnątrz, a tych tabletek po prostu nie mogło w zestawieniu zabraknąć. Dlaczego? Dlatego, że działają bardzo dobrze na większość postaci trądziku. Jest to możliwe dzięki temu, że zawierają silne sterole z roślin (sarsaparilla!), wpływają na gospodarkę hormonalną – wyrównując poziomy newralgicznych hormonów na tyle, że skóra stopniowo wraca do normy. Tabletki działają też przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie. Fajne jest i to, że poprawiają ogólną kondycję skóry. Pierwsze efekty nie są natychmiastowe tak, jak po kosmetykach (przekonacie się że Trioxil i Hydroviton działają niemal błyskawicznie), ale już po kilkunastu dniach cera zaczyna się poprawiać. Co najważniejsze Nonacne nie powoduje wysypu pryszczy, działa całkiem inaczej niż bratek. I jest o niebo skuteczniejszy.

Więcej informacji TUTAJ.

Eliminacja pryszczy na nogach

Trądzik to dziwna choroba (albo zaburzenie jak ktoś woli). Najczęściej pojawia się na twarzy, może też zaatakować plecy, ale zdarza się, że pojawia się też na nogach. To ostatnie zjawisko jest o tyle niefajne, że takie zajęte trądzikiem nogi (z reguły męskie i z reguły dość silnie owłosione) trudno smarować mazidłami – tzn. jest to możliwe, ale potraktowanie mazidłem całych nóg, a nawet jedynie tych miejsc, na których pojawiają się pryszcze wymaga zużycia sporej ilości maści lub kremu.

Jeśli na pryszcze na nogach pojawiają się w dużych ilościach to winne są przede wszystkim:

  • szczególnie intensywnie wariujące hormony,
  •  jakieś zaniedbania pielęgnacyjne.

Wariujące hormony najlepiej stabilizować od środka przy pomocy leków (z reguły na receptę) i / lub suplementów (takich jak np. Nonacne), natomiast jeśli chodzi o pielęgnację i ewentualne miejscowe łagodzenie trądziku –  sposoby na to jak sobie z nim radzić opisuję poniżej.

 

Po pierwsze: przewiewne spodnie

Przewiewne spodnie to podstawa. Powinny być dość luźne (w każdym razie na tyle by nie przylegać ściśle do skóry nóg) i wykonane z oddychającego materiału – dobrze gdyby nie były barwione jakimiś uczulającymi chemikaliami, bo to też może wpływać na stan nóg. Im łatwiej oddychać skórze, tym mniej pryszczy się na niej utworzy, tym mniej będzie się pocić – to wszystko ograniczny rozwój bakterii, w tym bakterii trądzikowych.

 

Po drugie: tonik z cytryny

Sok z cytryny jest świetnym środkiem przeciwtrądzikowym. Możesz go pić – w rozcieńczeniu, po prostu wciskaj cytrynę do herbaty albo mieszaj sok z wypijaną na co dzień wodą. Z soku możesz też przygotować tonik przeciwtrądzikowy, który świetnie rozprowadzi się na nogach – w każdym razie znacznie lepiej (wygodniej) niż przeciętne mazidło. Wymieszaj sok z wodą – w proporcjach mniej więcej pół na pół lub trochę zwiększ przewagę soku i smaruj tym tonikiem miejsca tworzenia się przyszczy na nogach. Najlepiej wieczorem – rano umyj nogi. Po mniej więcej dwóch tygodniach trądzik powinien się radykalnie zmniejszyć.

 

Po trzecie: olejek z drzewa herbacianego

Użyj czystego olejku, albo rozcieńcz go dowolnym olejem spożywczym. Stosuj na pryszcze punktowo nie zapominając o bezpośrednim otoczeniu pryszczy. Po pewnym czasie (kilkunastu minutach) przemyj nogi ciepłą wodą (jeśli przeszkadza ci zapach olejku), albo po prostu zostaw do następnego mycia. Olejek działa silnie przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie. Dość szybko powinien ci pomóc. Jest zresztą często dodawany do środków przeznaczonych do punktowej walki z pryszczami.

 

Po czwarte: szoruj nogi mydłem przeciwbakteryjnym

Czyli takim, które przeznaczone jest m.in. dla osób z trądzikiem. Przyszcze na nogach zredukujesz jeśli w trakcie codziennej toalety dokładnie namydlisz nogi tym mydłem, pozostawisz na kilka minut, a potem dokładnie spłuczesz. Powinno pomóc.

 

Na koniec jedna ważna uwaga: jeśli włoski na nogach ci przeszkadzają to mimo wszystko raczej ich nie usuwaj wtedy, gdy masz spore problemy z trądzikiem, wszelkie uszkodzenia i podrażnienia skóry (może do nich dojść w trakcie depilacji) mogą zaostrzyć objawy trądziku i zwiększyć ilość pryszczy na nogach. Jeśli zdecydujesz się na aplikację kosmetyków przeciwtrądzikowych wybieraj takie, które mają żelową (rozwodnioną) konsystencję.

Skąd się biorą i jak postępować z pryszczami ropnymi?

Ropne pryszcze mogą się tworzyć w przebiegu trądziku. Zarówno za tworzenie się ropy, jak i za stan zapalny odpowiedzialne są w tym przypadku bakterie. Jednak (uwaga!) ropne pryszcze mogą być równie dobrze skutkiem poważniejszych niż trądzik zakażeń bakteryjnych.  Z każdym takim zakażeniem trzeba postępować bardzo ostrożnie, niejednokrotnie bez wizyty u lekarza się nie obejdzie. Zanim jednak przejdę do krótkiego przedstawienia innych zakażeń (i powstających w ich skutek pryszczy ropnych) skupię się przez moment na trądziku.

Ropne pryszcze w przebiegu trądziku

O ile nie doszło do zakażenia wtórnego to ropne pryszcze są w tym przypadku skutkiem aktywności bakterii trądzikowych. Jak z nimi postępować? Na pewno nie wyciskać, bo z braku odpowiednich zabezpieczeń (kłania się antyseptyka) może dojść do zakażeń wtórnych drobnoustrojami znacznie agresywniejszymi niż bakterie trądzikowe. Co więc robić? Stosować normalną kurację przeciwtrądzikową, oczyszczać cerę, dbać o to by bakterie nie rozprzestrzeniały się na większych obszarach twarzy, a w razie potrzeby stosować środki zapisane przez lekarza. Jeśli zmiany tego typu nie są zbyt duże to bakterie można zwalczyć środkami przeciwbakteryjnymi (tabletki np. Nonacne, żele np. Trioxil, olejek herbaciany).

Czyrak

Pojedyncze pryszcze ropne mogą być tak naprawdę nie tyle pryszczami ile czyrakami. To zjawisko spowodowane jest przez gronkowce i obejmuje mieszki włosowe oraz ich bezpośrednie otoczenie. Tworzenie się czyraka może przypominać formowanie się zwykłego pryszcza takiego, jak w trądziku. Najpierw w skórze formuje się bolesna grudka, która zmienia się w krostę, czy wręcz guzek zapalny. Na szczycie takiego guzka (krosty) tworzy się charakterystyczny czop z martwych tkanek. Kiedy czop ten oddzieli się od skóry wypływa z niego ropa i dolegliwości bólowe mijają, ale pozostaje wrzód, czyli charakterystyczna otwarta rana na powierzchni skóry. Po czyrakach i powstających w ich następstwie wrzodach  bardzo często pozostają pamiątki w postaci blizn. Najgorsze są te, które tworzą się na twarzy w okolicach górnej wargi – mogą być nie tylko niebezpieczne dla zdrowia, ale i życia. Chyba nie muszę dodawać, że takich zmian ropnych nie należy pod żadnym pozorem wyciskać, a gdy już czyrak pęknie trzeba uważać, by nie roznieść infekcji (gronkowców) po innych częściach ciała.

Jeśli czyrak utworzy się na twarzy należy go natychmiast potraktować antybiotykami (tabletki) – bez lekarza się nie obejdzie. Pozostałe leczone są z reguły miejscowo tj. przy użyciu maści antybiotykowych. Czasem pojawia się konieczność chirurgicznego ich nacięcia – z reguły wtedy, gdy są bardzo bolesne.

Czyraczność i czyrak gromadny

Pojedynczy czyrak nie jest jakimś szczególnym sygnałem alarmowym, ale istnieją dwie choroby, w których występują czyraki i które wymagają bardziej kompleksowego podejścia do leczenia. Pierwszą z nich jest czyraczność – to skłonność do częstych nawrotów czyraków bądź do licznego ich występowania. Może być powiązana z zaburzeniami fizjologicznymi (zagrożenie cukrzycą) i jeśli się ją podejrzewa należy przede wszystkim oznaczyć poziom glukozy we krwi.

Czyrak gromadny, nazywany też karbunkułem, przejawia się występowaniem licznych czyraków, które mogą wręcz zlewać się w jedną całość, po czyrakach pozostaje bardzo rozległe owrzodzenie. Karbunkuł, podobnie jak czyrakowatość, może wskazywać na istnienie cukrzycy. I w tym przypadku należy więc oznaczyć poziom glukozy we krwi.

Zapalenia mieszków włosowych

To również zapalenia gronkowcowe. Mają dwie postaci:

  •  u kobiet bardzo często przed miesiączką, objawiają się pojedynczymi wykwitami na skórze. Takie wykwity (grudki, w których zbiera się ropa) pojawiają się u ujść mieszków włosowych, te wykwity nie wymagają szczególnego leczenia, pewnie doskonale wiecie z doświadczenia, że szybko znikają. Jeśli już jest taka konieczność, to wystarczy je potraktować środkami odkażającymi o działaniu przeciwbakteryjnym,
  •  choć pojedyncze grudki gronkowcowe mogą pojawiać się i u mężczyzn, to panowie zagrożeni są również nieco inną odmianą tego zakażenia mianowicie jest to tzw. figówka gronkowcowa, czyli przewlekłe zapalenie mieszków włosowych w obrębie męskiego zarostu (brody). To zakażenie jest trudne w leczeniu, ale wyleczenie jest jak najbardziej możliwe. Jeśli obserwujesz u siebie takie objawy koniecznie skorzystaj z pomocy lekarskiej.

Inne choroby nie tworzą ropni na skórze, ale alarmujące powinny być wszelkie zmiany rumieniowe, sączące się wypryski, owrzodzenia i im podobne nieprzyjemne zjawiska.

Jak widać pryszcze ropne to nie jedyny problem, który może się nam przytrafić i choć występują powszechnie, na pewno w wielu postaciach trądziku, w żadnym wypadku nie można ich bagatelizować.

Krem ochronny SPF 25 Iwostin Solecrin Acne – perfekcyjne zabezpieczenie na lato

iwostin solecrin acneTrochę się spóźniłam, bo fala niespodziewanych wiosennych upałów chyba już za nami, ale czeka nas całe lato, a – wiadomo – w tym czasie bardzo różnie bywa z naszymi pryszczami. Z jednej strony promieniowanie UV bardzo korzystnie wpływa na skórę, bo zabija bakterie, z drugiej – cerę trzeba zabezpieczyć przed przesuszeniem, no i trochę przed słońcem, by po pryszczach nie zostały trwałe ślady – przebarwienia.

W lecie należałoby stosować kosmetyki, które łączą silne działanie ochronne, ale jednocześnie pozwalają skórze oddychać i choć trochę likwidują trądzik.

Takim kremem jest Iwostin Solecrin Acne z filtrem SPF 25 (więcej o kremie tutaj). Moim zdaniem jeden z najlepszych o ile nie najlepszy kosmetyk tego typu.

 

Właściwości kremu

Z opisu kremu wynika, że ma on zapewniać pełną ochronę skóry przed promieniowaniem UVA i UVB – umożliwiają to filtry organiczne i mineralne. Co za tym idzie Ivostin chroni też DNA skóry przed uszkodzeniami, a to jest ważne, bo wszelkie uszkodzenia DNA są nie tylko groźne (nowotwory), ale też skutkują pojawianiem się na skórze trudnych do usunięcia skaz. Ciekawostką może być to, że krem wyposażono w tym celu w specjalny filtr immunologiczny (nie do końca orientuję się na czym polega jego działanie, ale postaram się niedługo w tym rozeznać).

Największą zaletą kremu jest jednak jego wpływ na nadmiar sebum (skóra po jego użyciu się nie świeci), właściwości nawilżające i regeneracyjne oraz odporność zarówno na wodę jak i pot – innymi słowy można się pocić i kąpać, a krem na skórze tak czy inaczej się utrzyma i będzie zapewniał długoterminową ochronę.

 

Czy działa?

Tak, znam go i używam (choć bez przesady) od dwóch lat. Krem faktycznie nie obciąża skóry i wydaje się długo na niej utrzymywać. Używam go od czasu do czasu – nieregularnie, bo wychodzę z założenia, że skóra i cały organizm trochę potrzebują słońca, ale w tych okresach, w których najbardziej się na nie eksponuję staram się pamiętać o Ivostin Solecrin.

 

Trochę o składzie

Prawie wszystkie składniki kremu to zaawansowane i na dodatek opatentowane formuły kosmetyczne. W sumie się nie dziwię – kosmetyka idzie naprzód i jak pokazuje przykład jednej z fajniejszych moim zdaniem marek (Skinception) te opatentowane formuły są mega skuteczne, choć oczywiście nie załatwią wszystkiego – nawet największy fan współczesnej kosmetyki i technologii powinien moim zdaniem sięgać i po najprostsze rozwiązania (choćby zioła).

Wracając do składu Ivostin Solecrin Acne. Co takiego w nim znajdziemy?

Antileukine 6® – to ten filtr immunologiczny o którym wspominałam wyżej, jego zadaniem jest ochrona keranocytów (żywych komórek naskórka które przesuwają się ku wierzchnim warstwom skóry by w efekcie zrogowacieć – obumrzeć) przed trwałymi zmianami spowodowanymi działaniem promieniowania UV.

Tinosorb® M i Tinosorb® S

Dwa najnowocześniejsze rodzaje filtrów. Pierwszy łączy elementy filtrów mineralnych i organicznych, drugi jest filtrem organicznym, którego zadaniem (to uwaga też ciekawe) jest wzmacnianie filtrującego działania pozostałych filtrów występujących w kremie.

Przy okazji słówko wyjaśnienia, bo to może być niejasne, mianowicie czym różnią się filtry mineralne od organicznych. Filtry mineralne to nic innego jak drobniutkie cząstki minerałów, które tworzą na skórze film odbijający promieniowanie UV. Filtry organiczne to substancje chemiczne pochodzenia organicznego (np. różne olejki), które pochłaniają promieniowanie i nie pozwalają mu na przenikanie wgłąb skóry.

W skład kremu wchodzi też dwutlenek tytanu – proszeczek (z mikrokryształków), który bardzo często pojawia się w kosmetykach przeciwsłonecznych. Dwutlenek tytanu jest z kolei filtrem fizycznym, czyli jego działanie polega na tworzeniu nieprzepuszczalnej dla promieniowania UV bariery.

No i jak? Co na to powiecie? Skusicie się na wypróbowanie Ivostin Solecrin Acne?
Naturalna ochrona przed słońcem, czyli czym zastąpić filtry UV z kosmetyków?

Jak pozbyć się pryszczy raz na zawsze?

Zastanawiasz się, jak pozbyć się pryszczy i trądziku raz na zawsze? Pewnie zdajesz sobie sprawę, że to nie jest łatwe? Ale … jak najbardziej możliwe.

Podstawowe pytanie brzmi: czy wypróbowałeś / wypróbowałaś już wszystkie dostępne metody?
Jeśli nie, jeśli skupiłeś / skupiłaś się jedynie na części z nich – masz jeszcze spore pole do eksperymentów.

Nie będę namawiać cię do eksperymentowania ze wszystkimi dostępnymi środkami (ziołami, kosmetykami, suplementami, farmaceutykami), ale chcę ci polecić jedną ziołową kompozycję, którą ja i parę znanych mi osób uznajemy za najmniej zawodną. Tę kompozycję ziół znajdziesz w tabletkach Nonacne.

Co tam ziołowe tabletki, przecież mam za sobą taką kurację!

Jeśli właśnie to chcesz w tej chwili wykrzyczeć to chciałabym cię przekonać, że jednak nie każdy ziołowy zestaw działa tak samo.

Wiedz, że większość zioł dodawanych do tabletek przeciwtrądzikowych albo sprzedawanych jako herbatki działa bardzo łagodnie i tak naprawdę nie zawiera substancji oddziałujących na całe spektrum przyczyn trądziku.

Dajmy na to bardzo popularny bratek: owszem wypycha trochę toksyny z organizmu (między innymi przez skórę), łagodzi objawy trądziku i poprawia cerę, ale jeśli twarz masz wysypaną pryszczami to bratek pomaga w niewielkim stopniu.

W średnio intensywnym i intensywnym trądziku konieczne jest użycie substancji o działaniu:

  • oczyszczającym,

  • przeciwbakteryjnym,

  • przeciwzapalnym,

  • przeciwłojotokowym,

  • ochronnym.

 

I tylko taka kompozycja ziół, która charakteryzuje się wymienionym wyżej działaniem, jest w stanie zapewnić skórze optymalną ochronę i maksymalnie szybko oraz skutecznie zwalczyć oporny trądzik.

sarsaparilla

Ok, niech będzie. Jakie zioła tak działają?

Przede wszystkim chcę Ci polecić:

  • sarsaparillę, ma mnóstwo aktywnych tzw. steroli roślinnych, które wywierają bardzo mocny przeciwzapalny wpływ na organizm, wpływa też na pracę hormonów i powstrzymuje łojotok, to egzotyczne zioło, które można gdzieniegdzie kupić, bardzo polecane nie tylko na zmiany trądzikowe, ale i inne choroby przebiegające z silnymi zapaleniami różnych tkanek, oprócz tego sarsaparilla ma działanie przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze, teoretycznie sama mogłaby się uporać z trądzikiem, w praktyce lepiej skomponować ją z czymś jeszcze,
  • wyciąg z pestek winogron – świetny dodatek do sarsaparilli, bo wzmacnia jej wpływ przeciwzapalny (dzięki tzw. proantocyjanidynom), a dodatkowo działa przecihistaminowo (przeciwuczulająco), jest antyoksydantem i źródłem kwasu linolowego - wygładza więc skórę i chroni ją przed drastycznymi uszkodzeniami, przez co zabezpiecza też przed powstawaniem potrądzikowych pamiątek (blizn, przebarwień),
  • czerwona koniczyna wpływa na gospodarkę hormonalną, reguluje ją i zmniejsza ilość wydzielanego łoju, jest też ziółkiem o właściwościach antyoksydacyjnych i w ogóle bardzo ceni się ją za liczne właściwości zdrowotne.

Te ziółka nie pojawiają się w żadnych innych tabletkach na trądzik, jedynie w Nonacne, które dodatkowo zawiera ładunek wyciągu z liści pokrzywy, likopen, parę witamin i minerałów przeciwtrądzikowych, ale to już typowy ziołowo-witaminowo-minerałowy dodatek, niezbędny do każdych przeciwtrądzikowych tabletek.

To ja będę pić zioła!

Pewnie – to świetne rozwiązanie o ile chce ci się je parzyć, każde z osobna, a najpierw wyszukać i potem komponować w przemyślne mieszanki.

W Nonacne dobrano je już w odpowiednich proporcjach, wzbogacono o witaminy i mikroelementy, więc czy jest sens picia herbatek? Dla ich wielbicieli pewnie tak, ale dużo łatwiej jest po prostu połknąć kapsułkę Nonacne.

Więcej informacji o tym suplemencie szukaj na stronie Nonacne.pl

Problem do zwalczenia: przebarwienia potrądzikowe

Chociaż najczęściej przebarwienia potrądzikowe pojawiają się na skutek złego leczenia lub zaniedbania podstaw pielęgnacji skóry w czasie trwania trądziku, to czasem diabelstwo przyplącze się bez przyczyny. Pielęgnacja jest w tym wypadku prawie tak samo ważna, jak samo leczenie. Ale mimo wszystko zdarza się i tak, że mimo najszczerszych chęci, stosowania się do wszystkich zasad i leczenia pod kierunkiem dobrego specjalisty, przebarwienia potrądzikowe jednak pozostają. Trądzik zniknął, wydawało by  się, że nadszedł już koniec udręki, a okazuje się, iż to dopiero połowa drogi.

Walka przebarwieniami bywa równie trudna i czasochłonna, jak zwalczanie samego trądziku. Błąd, który w takim wypadku popełnia się nader często, to stosowanie razem zbyt wielu środków i preparatów, byle jak najszybciej pozbyć się problemu. Nawet jeśli poszczególne preparaty na przebarwienia potrądzikowe są dobre, to ich jednoczesne wykorzystanie może przynieść więcej szkód niż pożytku.

Przebarwienia to nie tylko estetyka

Podobnie, jak to ma miejsce w przypadku samego trądziku, tak i tutaj – przebarwienia potrądzikowe nie powinny być lekceważone. Oczywiście znajdzie się wielu takich, którzy będą dowodzić, że to tylko mała skaza estetyczna i nie warto zawracać sobie tym głowy ani też marnować czasu i pieniędzy na leczenie. Trzeba więc podkreślić wyraźnie, że nawet jeśli przebarwienia potrądzikowe są jedynie skazą estetyczną, to wygląd liczy się bardzo w kontaktach społecznych i zawodowych. Prawdopodobnie o wiele bardziej niż chcemy to przyznać. Ta skaza estetyczna może zamknąć wiele dróg wiodących do szczęścia osobistego.  I piszę to całkiem serio, znam parę osób którym kompleksy zrujnowały życie, ja też byłam na najlepszej drodze do tego, ale jakoś udało mi się wykaraskać.

Estetyka jest ważna, ale nie tylko o nią tutaj chodzi. Dla ogólnego stanu zdrowia istotna jest stała pielęgnacja skóry. Wprawdzie przebarwienia potrądzikowe nie zagrażają wprost zdrowiu, ale jednak są to miejsca osłabione, w których procesy biochemiczne nie zachodzą do końca poprawnie. Gdyby zachodziły, nie byłoby przebarwień.

Kolejna wizyta u lekarza?

Skoro ustaliliśmy, że traktujemy przebarwienia potrądzikowe poważnie, to od razu trzeba podjąć równie poważne kroki, by się ich pozbyć. Poważne kroki oznaczają dla mnie kolejną wizytę u lekarza. Najlepiej iść do tego samego specjalisty, u którego leczyło się trądzik. Zresztą jeśli jest to specjalista z prawdziwego zdarzenia, któremu zależy na pacjentach, to sam zasugeruje kolejną wizytę pod koniec trwania kuracji antytrądzikowej.

Dobrze jest odczekać kilka tygodni nim zacznie się traktować przebarwienia jakimiś kuracjami. Chodzi o to, by dać organizmowi trochę czasu. Czas ten jest konieczny, aby mogły zostać zainicjowane naturalne procesy regeneracyjne. Skóra musi trochę „odetchnąć” po leczeniu trądziku.

Po tym okresie można udać się do lekarza. Dermatolog nie tylko przepisze najwłaściwszą maść, ale też sprawdzi stan skóry i czy nie pozostały jeszcze jakieś ogniska zapalne lub, czy nie ma przypadkiem nawrotów trądziku.

W salonie kosmetycznym

W przypadku, gdy lekarz nie wyrazi sprzeciwu, bo warto najpierw go o to zapytać, można udać się do kosmetyczki. W salonach kosmetycznych często stosowana na przebarwienia potrądzikowe jest mikrodermabrazja diamentowa. Bardzo dobry zabieg, ale też wymagający zapewnienia lekarskiego, że trądzik jest już wyleczony i odpowiedniego odstępu czasowego, o czym była mowa przed chwilą.

Inne sposoby na trądzik i przebarwienia potrądzikowe oferowane przez kosmetologię to pillingi chemiczne oraz kremy zawierające kwasy AHA – migdałowy i glikolowy. Kwas migdałowy niszczy bakterie, a kwas glikolowy powoduje łagodne złuszczanie naskórka.

W domowych warunkach

Dość często zalecanym sposobem na przebarwienia potrądzikowe, do którego można się uciec w domowych warunkach jest smarowanie sokiem z cytryny lub ogórka. W sytuacji, gdy przebarwienia potrądzikowe nie są zbyt mocne, może to pomóc.

Radziłabym raczej jednak użyć jakiegoś super kremu np Skinception (moja ulubiona marka ostatnio), czyli TEGO, na amerykańskich forach piszą że jest super, od niedawna można go kupić też u nas.

Jeszcze jedna uwaga na koniec: opalenizna utrwala wszystkie blizny i przebarwienia, dlatego trzeba unikać słońca i solariów przez dłuższy czas. Nie tylko do momentu, aż przebarwienia potrądzikowe znikną, lecz nawet miesiąc lub dwa dłużej. Być może oznacza to zmarnowanie jednego sezonu letniego, ale jest to lepszym rozwiązaniem niż życie z trwałymi przebarwieniami i bliznami. Za rok nadejdą kolejne słoneczne dni, a wtedy będzie można pochwalić się piękną i zdrową skórą.

Czy system Acnex działa?

Oczywiście, że działa. Jest systemem “lekkim” tzn., że najlepsze efekty daje przy niezbyt intensywnym trądziku. Dodatkowo najkorzystniejsze jest zastosowanie całej kuracji, bo musicie wiedzieć, że na cały system składa się kilka produktów. Są to: kapsułki (czyli suplement), emulsja myjąca (do oczyszczania twarzy), krem przeciwtrądzikowy i żel do stosowania punktowego, czyli usuwania pojedynczych pryszczy.

acnex

 

Składniki, które znajdziecie w Acnexie przewijają się i w innych suplementach, emulsjach czy kremach. Dlatego moim zdaniem skład można uznać za banalny (za moment jeszcze o nim opowiem), ale że poszczególne produkty bardzo dobrze się uzupełniają należy to zaliczyć na korzyść całego systemu.

Kapsułki Acnex

Kapsułki Acnex zawierają 12 składników o działaniu przeciwtrądzikowym. Są to głównie witaminy, prowitaminy i minerały uzupełnione o wyciągi z roślin znanych ze swojego dobrego wpływu na trądzikową cerę (np. bratek).

Ich zadaniem jest wyregulowanie procesów zachodzących wewnątrz organizmu, mogących przyczyniać się do nasilania się trądziku.

Kapsułki mają tę samą bazę co większość suplementów na rynku, nie dorównują takiej bombie jak Nonacne, ale na słaby trądzik powinny zadziałać.

Emulsja myjąca Acnex

Zawiera fajny składnik, którym są aminokwasy z owsa – owies rewelacyjnie wpływa na skórę, co łatwo możesz zauważyć robiąc sobie maseczkę z płatków owsianych (dla mnie rewelacja). Dodatkowo w emulsji znalazł się olejek z drzewa herbacianego (mój przeciwtrądzikowy ulubieniec), który działa silnie przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie.

Emulsja dość dobrze myje, choć nie oczyszcza jej tak dogłębnie i kompleksowo Hydrovitonowi.CR, nie podrażnia skóry, nie przesusza jej, jest bezpieczna i wydajna.  Na lekki trądzik jak znalazł.

Krem Acnex

Jego głównym aktywnym składnikiem jest laktoferyna o działaniu przeciwbakteryjnym i bisabolol (wyodrębniony z rumianku) łączący działanie antyseptyczne z wpływem kojącym i przeciwzapalnym. Nie natłuszcza skóry, ale dobrze ją nawilża, łagodzi podrażnienia i wygładza. To raczej słaba formuła przeciwtrądzikowa, ale za to krem nawilżający do cery z pryszczami – jak znalazł. Nadaje się do lekkiego trądziku, z trądzikiem intensywniejszym lepiej upora się np. Trioxil zawierający zbliżone składniki (konkretnie bisazulene który jest inną formą ekstraktu z rumianku).

Żel punktowy Acnex

Zdecydowanie najlepszy produkt z całej linii, bo zawiera bisabolol i olejek herbaciany i ze względu na ten skład naprawdę nieźle się sprawdza.

Acnex dla dziewcząt, Acnex dla chłopców

Strona Acnex.pl jest fajnie przygotowana i wyraźnie podzielona na dwie sekcje: sekcję damską (dziewczyńską) i męską (chłopięcą). Wygląda to tak, jakby przedstawicielom każdej z płci Acnex oferował coś innego. Niestety to zmyłka. I szkoda, że zmyłka, bo takie zróżnicowanie preparatów miałoby moim zdaniem naprawdę solidne uzasadnienie.

Po gruntownej analizie składu wszystkich preparatów utwierdziłam się jednak w przekonaniu, że skierowanie odrębnej oferty do dziewcząt i chłopców nie ma żadnego uzasadnienia merytorycznego, a jest jedynie zabiegiem czysto marketingowym. To jedna linia preparatów i kupując je w aptece dostaniesz jeden Acnex, żadnego rozróżnienia płciowego tutaj nie ma.

Tribiotic a pryszcze

Tribiotic nie jest co  prawda maścią opracowaną z myślą o osobach borykających się z trądzikiem, ale jako maść antybiotykowa, na dodatek zawierająca aż trzy różne antybiotyki, Tribiotic na pryszcze może zadziałać całkiem nieźle. Z góry uprzedzam jednak, że naprawdę dobrze radzi sobie jedynie z nielicznymi diodami, bolącymi grudkami czy krostami. Z intensywnym, rozległym trądzikiem Tribiotic raczej się nie upora, tym bardziej, że walka z takim trądzikiem wymaga czasu, a Tribiotic nadaje się do krótkich kuracji.

tribioticsaszetki

 

Na co przede wszystkim pomaga Tribiotic?

Stworzono go głównie po to, żeby wspomagać gojenie się drobnych uszkodzeń skóry do których dochodzi np. wskutek otarć naskórka, oparzeń, skaleczeń i im podobnych zdarzeń. Tribiotic chroni taką otwartą rankę przed zakażeniami bakteryjnymi, bo wybija bardzo wiele bakterii, a dodatkowo ponieważ antybiotyki mają też działanie przeciwzapalne przyspiesza ładne gojenie się rany.

Na rany należy stosować go następująco: po przemyciu zranionego miejsca wodą i dezynfekcji np. wodą utlenioną miejsce to dodatkowo smarujemy maścią i zabezpieczamy opatrunkiem. Tribiotic faktycznie pomaga i zabezpiecza, a że dodatkowo jest dość tani, bez recepty i dostępny w każdej aptece to też ułatwia sprawę.

Tribiotic na pryszcze

Stosowany na pryszcze Tribiotic wybije część bakterii (a jak się uda to może nawet wszystkie), jeśli użyjesz go po wyciśnięciu pryszcza to maść zabezpieczy cię przed zakażeniami wtórnymi, które są jednym z najczęstszych powikłań po wyciskaniu.

Na pryszcze (i nie tylko) Tribiotic należy nakładać 3 x dziennie, punktowo, nie rozsmarowując po całej skórze bo to bez sensu. W aptekach dostępna jest maść w tubkach, a ostatnio nawet w saszetkach do jednorazowego użycia – idealna do skaleczeń, ale w przypadku trądziku chyba saszetek kupować się nie opłaca, lepiej zaopatrzyć się w tubkę, powinna spokojnie wystarczyć na zalecany tydzień kuracji.

Można go nieprzerwanie stosować przez 7 dni. Jeśli w tym czasie stan cery się nie poprawi radzę albo zmienić maść albo pomyśleć nad całościową zmianą w sposobie leczenia trądziku.

Acne Stop – naturalny krem na trądzik?

Acne Stop to naprawdę fajny i dobrze działający krem na trądzik. Z tą naturalnością jednak to … no nie do końca bym się zgodziła, na pewno nie jest tak naturalnie łagodny (przy dużej skuteczności) jak można by myśleć sądząc po reklamach. O tym, co mi w tym kremie przeszkadza, a co niewątpliwie decyduje o jego przydatności w trądziku opowiem za moment, bo myślę, że najlepiej będzie po kolei przyjrzeć się poszczególnym składnikom.

acnestop

 

Po pierwsze: woda siarczkowa

To ona i olejki (o których za moment) decydują o wyjątkowości i naturalnej sile kremu. Siarka bardzo dobrze wpływa na cerę trądzikową i generalnie na cery osób z większością problemów dermatologicznych. Zabija niektóre drobnoustroje, stabilizuje procesy obumierania i złuszczania się naskórka, zmniejsza łojotok i jest bardzo warta polecenia. Nie bez powodu na trądzik polecane są np. mydła siarkowe. Tu zamiast siarki do mycia mamy wodę siarkową wkomponowaną w krem. Działa więc na skórę trochę dłużej, choć niekoniecznie tak intensywnie jak mydła.

Ważne jest jednak to, że woda siarczkowa w tym kremie zawiera w rzeczywistości nie tylko siarkę, a ponad 20 różnych biopierwiastków. Można więc liczyć na to, że po aplikacji krem nieźle ożywi skórę i wyrówna niedobory minerałowe.

Po drugie: moc olejków

Producent Acne Stop dodał do kremu 4 świetne olejki. Jeden z nich jest moim ulubieńcem wśród naturalnych środków przeciwtrądzikowych – to olejek z drzewa herbacianego, który elegancko wybija większość drobnoustrojów, w tym najodporniejsze nawet grzyby i bakterie. Z bakteriami trądzikowymi też radzi sobie nieźle. Można go spotkać m.in. w plastrach na trądzik.

Kolejnym olejkiem jest olejek lawendowy – również naturalny antybiotyk, bo ma działanie przeciwbakteryjne. Dodatkowo działa przeciwświądowo i odświeżająco. Ma przy tym bardzo przyjemny zapach, choć w kremie go pewnie nie wyczujecie, taka trochę nuta retro. Bardzo fajny.

Przeciwbakteryjnie działa też olejek z róży. Dodano go do kremu również po to, by łagodził (neutralizował) zapach siarczków zawartych w wodzie siarkowej.

Czwartym olejkiem uzupełniającym działanie dwóch poprzedników jest olejek z wiesiołka, który dzięki sterolom roślinnym działa silnie przeciwzapalnie, a poza tym normalizuje procesy zachodzące w skórze.

Minerały

Do kremu dodano magnez, wapń i cynk. Wszystkie są niezbędne do szybkiego uporania się z trądzikiem. Radzą sobie z nim nieźle, a dodanie ich do kremu było bardzo dobrym pomysłem, bo świetnie uzupełniają resztę składników.

Najbardziej kontrowersyjny składnik: nadtlenek wodoru

Moje największe zastrzeżenia budzi nadtlenek wodoru. Jego obecność sprawia, że moim zdaniem Acne Stop absolutnie nie zasługuje na to, by go nazywać kremem naturalnym. Niestety, nadtlenek wodoru działa silnie utleniająco, toteż krem należałoby zaliczyć raczej do tej grupy specyfików, w której znajdują się wszystkie mazidła np. z nadtlenkiem benzoilu. Innymi słowy Acne Stop jest równie naturalnym kremem jak Acnezine. I chociaż ma też składniki ochronne, to mimo wszystko może twarz przesuszyć.

Dlatego ja…. najbardziej polecam Trioxil – w nim sztuczności, ani utleniaczy nie znajdziecie :-) .

7 prostych sposobów na pryszcze na czole

Te sposoby są naprawdę bardzo proste, ale jak to bywa z najprostszymi nawet sposobami wprowadzenie ich w życie wymaga nieco ostrożności, rozsądku i uwagi. Jeśli ci na nich nie zbywa, to gwarantuję, że te sposoby na pryszcze na czole naprawdę zredukują ilość i widoczność krost i innych wyprysków. Jeśli jesteś gotowa / gotów na zmiany, to… zaczynamy:

Sposób na pryszcze na czole nr 1: dokładne oczyszczanie, ale bez przesady

Chodzi po prostu o to, żeby skórę oczyścić z zanieczyszczeń, zrogowaciałego naskórka, nadmiaru łoju i (jeśli się da) z bakterii powodujących trądzik. Przy czym należy zrobić to tak, żeby oczyszczanie było jak najdokładniejsze, sięgało jak najgłębiej, ale jednocześnie nie szkodziło skórze.

Tu pojawia się problem: większość środków głęboko oczyszczających może skórę wyszuszać i / lub naruszać jej równowagę biologiczną, a nawet doprowadzać do uszkodzeń mechanicznych.

W tym sposobie najlepiej po prostu posłużyć się dobrym (naprawdę dobrym!) środkiem oczyszczającym. Jeśli masz słabe pryszcze radzę wykorzystać coś z linii Clean & Clear, a jeśli borykasz się z intensywniejszym trądzikiem postaw raczej na Hydroviton.CR (dużo intensywniejszy choć bardzo łagodny dla skóry).

Sposób na pryszcze na czole nr 2: zwróć uwagę na włosy i zadbaj o nie!

Ten punkt w zasadzie możesz pominąć jeśli ścinasz się na jeżyka, ale jeżeli przy tym używasz jakichś środkó do stylizacji włosów to może lepiej czytaj dalej. O co chodzi z tymi włosami?

Sprawa jest prosta: wszystko co masz na włosach może łatwo przedostać się na czoło i rozprzestrzenić po nim i to nawet wtedy, gdy nie masz szczególnie długiej grzywki. Po prostu włosy są ciągłym ruchu i cząstki kosmetyków, zanieczyszczeń czy tłuszczu (sebum) mogą przedostawać się z nich na czoło i to bez żadnego specjalnego wysiłku.

Jeśli twoje włosy się przetłuszczają – myj je jak najczęściej. Stosowanie kosmetyków stylizacyjnych ogranicz do minimum, a nawet spróbuj z nich całkowicie zrezygnować (przynajmniej na moment). Szybko zauważysz, że odetchną i twoje włosy i .. pryszcze na czole. Tzn. te ostatnie właściwie zmniejszą się albo i całkowicie znikną.

Trzeci sposób: pryszcze na czole a kosmetyki do makijażu

Kosmetyki do makijażu i w ogóle wszelkiego rodzaju kremy czy mazidła również mogą nasilać trądzik. Ta sprawa wydaje się oczywista, bo mogą albo podrażniać skórę, albo ją osłabiać, albo zanieczyszczać zatykając gruntownie pory skóry. Zauważ, że na czole trądzik z reguły bywa bardziej intensywny niż gdzie indziej i nawet jeśli używając kosmetyków nie doprowadzasz do zaostrzenia trądziku np. na policzkach, to już maskując mocniej pryszcze na czole możesz napakować tam tyle kosmetyków, że definitywnie zablokujesz skórę i… pojawi się więcej pryszczy. Typowe błędne koło. Unikniesz tego zjawiska zmieniając kosmetyki do makijażu na lżejsze i / lub eliminując je przynajmniej czasowo. Oczyszczaj twarz z makijażu zawsze wtedy, gdy możesz sobie na to pozwolić bez obaw o pogorszenie wizerunku (np. w zaciszu własnego domu).

Sposób nr 4: nawilżaj skórę, a pryszcze znikną

No może nie całkowicie – na pewno nie od samego nawilżania, ale nawilżenie pomoże skórze – wzmocni ją i przywróci jej naturalny balans. Do nawilżania możesz używać np. specjalistycznych przeciwtrądzikowych toników – takie produkty znajdziesz w ofercie wielu firm choćby Clean & Clear (pisałam o nich w poprzednim poście – tutaj link).

Piąty sposób – maseczki na pryszcze na czole

Możesz wykonać je nawet z produktów dostępnych w lodówce. Polecam np. maseczki drożdżowe – kilka bazowych przepisów znajdziesz w tym poście. Maseczki działają bardziej kompleksowo i głębiej (intensywniej) niż inne kosmetyki. Robiąc je regularnie możesz doprowadzić do szybkiej likwidacji pryszczy na czole. Co więcej – weź pod uwagę i to, że nałożenie maseczki na czoło jest naprawdę banalnie proste – wystarczy odgarnąć włosy z twarzy, zabezpieczyć je spinką lub opaską i voila – pole do nakładania maski gotowe.

Sposób numer 6 – stopniowe usuwanie pryszczy peelingami

Nie mam tu na myśli wyciskania pryszczy – nieumiejętne wyciskanie może doprowadzić do zrujnowania skóry, bo może powodować wtórne zakażenia i trwale uszkadzać jej strukturę (pozostawiać blizny). Radziłabym raczej sięgnięcie po peelingi. Najlepiej peelingi enzymatyczne, które moim zdaniem działają dużo lepiej od mechanicznych (enzymy docierają nieco głębiej i mają szersze pole działania od substancji ściernych). To sposób prosty, bo podstawowe peelingi można wykonać samodzielnie we własnym domu. Osobom z bardziej zaawansowanym trądzikiem polecałabym natomiast udanie się po pomoc do kosmetyczki na peeling kwasami AHA lub dowolny peeling chemiczny wskazany dla “trądzikowców”. Profesjonalne peelingi działają intensywnie, wyraźnie redukując rozmiar pryszczy nawet już po jednym zabiegu.

Ostatni sposób – nr 7: czystość bielizny

Nie, nie chodzi mi o bieliznę noszoną na ciele (chociaż o jej czystość też dbać trzeba). Chcę zwrócić twoją uwagę na BIELIZNĘ POŚCIELOWĄ, czyli przede wszystkim POSZEWKĘ NA PODUSZKĘ i ew. poszwę na kołdrę, pod którymi śpisz na co dzień. Jeśli masz tendencje do intensywnego pocenia się, a twoja skóra i włosy intensywnie się przetłuszczają wymieniaj te powłoczki jak najczęściej. Uzasadnienie jest proste: sebum, które gromadzi się na bieliźnie niejako wtórnie zanieczyszcza twoją skórę, a na dodatek i na nim rozwijają się drobnoustroje. Eliminując ten problem poprzez zwiększenie częstotliwości wymiany pościeli wyraźnie poprawisz stan swojej cery.